poniedziałek, 9 listopada 2015

kolory

z siostrzeńcem jesteśmy na etapie nauki kolorów.
Damian jeszcze nie ma dwóch lat, ale..
już od pierwszego roku uczyłam go pojęcia "taki sam"
w pracy z małymi dziećmi jest to moja wyjściowa.
Damian już od dawna potrafi więc znaleźć takie same samochody, takie same zwierzątka, takie same kolory.
teraz powoli wprowadzamy nazwy, i utrwalamy je.
dla Damiana manipulacja kuleczkami to świetna zabawa, on uwielbia pudełeczka, przedkładanie, szukanie, zbieranie i takie tam, a ja się cieszę, bo wiem, że dzięki takim zabawom ćwiczy precyzję ruchów, spostrzegawczość, koordynację, wydłuża koncentrację uwagi..


sowy raz jeszcze

miałam dużo kartonów, przygotowałam podkłady dzieciom i one wymalowały na zajęciach ze mną takie cudeńka. uwielbiam to jak zdolne okazują się dzieci jeśli im tylko pozwolimy na rozmach :)
 



 

piątek, 30 października 2015

sowa z siostrzeńcem

ostatnio z Damiankiem robiliśmy sowę
trochę dlatego, że uwielbiamy ptaki, a trochę dlatego, że w tym roku Damianek pierwszy raz będzie rozdawał słodycze pukającym do drzwi dzieciom.
HALLOWEENowe odwiedziny w Londynie to norma :)
przygotowujem więc dekoracje, jak to zrobić?
 dobrze mieć fajną ciocię, która wytnie kształt sowy, jakieś kółka na oczy, trójkąt na dziób, i skrzydełka, jak nie ma się fajnej cioci to trzeba podejść z prośbą do fajnego mamy i taty, czy kogokolwiek starszego- karton tnie się dość trudno.
Damianek miał dużo sów do wyboru :)
 gdy już wybrał tą jedną, to.. była dopiero zabawa, dostał dużo farb, mógł je mieszać dowolnie,
byle zabazgrał cały szablon- akurat Damian to uwielbia!
 ..rączki i ubranka są po takiej zabawie wyglądają tak:
(ale..sztuka wymaga poświęceń)

 kiedy pomalowany karton jest już suchy do akcji wkroczyła ciocia z pastelami suchymi i obrysowała kontury ptaka i każdego elementu, najpierw jasnym kolorem, rozmazywaliśmy razem pastele paluchem, a następnie czarnym, i też rozmazaliśmy.

 
podrasowałam jeszcze trochę oczy i już, gotowe!
 


niedziela, 27 września 2015

pierwsza klasa i jeże

 wczoraj miałam jesienne warsztaty z pierwszą klasą..
uwielbiam!
kto pracuje twórczo z dziećmi ten wie- było DUUUŻŻŻOOO noszenia,
ale, wiadomo, przygotowanie zajęć jest ważne, po prostu.
i..
bardzo chciałam by dzieci mogły jak najwięcej oglądać, dotykać, wąchać, doświadczać.
 

samo przeglądanie przyniesionych skarbów jest dla dzieci bardzo ekscytujące.
gdybym miała więcej czasu, zawiązałabym im oczy, by mogły rozpoznawać za pomocą dotyku przyniesione przedmioty.. ale..
mieliśmy zrobić pracę plastyczną- rozdałam kartki, szablony


 pokazałam dzieciom jak ja rysuję jeża a one stwierdziły,
że też tak potrafią, i szablon wcale im nie był potrzebny-
świetnie sobie poradziły
 



 
dzieciaki zawsze mnie czymś zaskoczą.
na przykład-
wykorzystają  materiały, o których użyciu ja bym nie pomyślała
:)

wtorek, 22 września 2015

malowanie na drzewie

uwielbiam prowadzić zajęcia dla dzieci "w terenie"
pewnie ma to związek z tym, że pół mojego życia spędziłam w lesie.
uwielbiam.
w lesie czuję się tak jak w naturalnym środowisku, i właśnie tam
(tak czasem myślę) potrafię dać dzieciom najwięcej.
uwielbiam opowiadać ciekawostki o owadach, drzewach, o zwierzętach, ptakach
mogę z rękawa wysypywać pomysły na kolejne zabawy, zadania,
jeśli kiedyś będziecie chcieli- zaproście mnie na wspólny spacer.
 
 
to zdjęcia prac plastycznych dzieci, wiekowo
 bardzo zróżnicowana grupa, ale to zadanie wychodzi z dziećmi w każdym wieku- uwierzcie- sprawdzałam :)
 
jak widzicie wystarczyło owinąć pnie drzew szarym papierem, posklejać je papierową taśmą, rozłożyć farby, rozdać pędzle i już.. przepiękne, leśne dzieła sztuki:






sobota, 19 września 2015

autoportrety trzylatków

 
Dziś.. zabrałam z domu najróżniejsze szpargałki:
sznurki, sznureczki, tasiemki, nakrętki, guziki, zapałki, patyki, koraliki, ścinki papierów, oczka, papierowe talerzyki, itp
i powędrowałam do Prywatnej Sobotniej Szkoły Języka Polskiego "ProPolonia".
Gościłam u najmłodszych Biedronek, i tam
przy okazji omawiania części ciała,  robiliśmy takie oto kolażowe autoportreciki.
 
prace plastyczne z trzylatkami (na drugich zajęciach w przedszkolu) to dopiero wyzwanie,
ale.. nie takie rzeczy się robiło. hehe.
...
prace dzieci są tak cudowne, że nie mogę się napatrzeć,
uwielbiam oglądać te zdolności i nieporadności,
też tak macie?


środa, 16 września 2015

jeżyki

 
 bardzo proste jeże do zrobienia nawet z najmłodszymi dziećmi.
do ich wykonania jest potrzebna masa solna
 
(ja swoją robię w proporcjach 1 miarka mąki, 1,5 miarki mąki + woda,
wody daję tyle by po wymieszaniu ciasto nie kleiło się do rąk)
i
połamane patyczki, wykałaczki, zapałki, igiełki, i co tylko wpadnie wam do głowy
prace dzieci z którymi ostatnio je robiłam wyglądają tak:

 




wtorek, 15 września 2015

lampiony

idealne na pożegnanie lata i przywitanie jesieni.
lampiony pomogą rozświetlić nam coraz dłuższe wieczory
 
robiliśmy takie na ostatnich warsztatach w
 było pięknie, popatrzcie na prace dzieci.
najmłodszym oczywiście pomagali rodzice
...
naprawdę niewiele przedmiotów jest potrzebnych do zrobienia takiego lampionu, wystarczy:
 słoik,
klej,
sznurek
"dary lata i jesieni"
 

my, mieliśmy bardzo dużo kasztanów, liści, gałązek, patyków, klonowych nosków, płatków kwiatów, najróżniejszych szyszek, jarzębiny i samo oglądanie ich, dotykanie było dla dzieci dobrą zabawą.
 
 

 


poniedziałek, 27 lipca 2015

łapiemy minionki

 ..ostatnio zostałam poproszona o poprowadzenie warsztatów dla dzieci na urodzinach.
zastanawiałam się nad 'motywem', który zachęci do tworzenia dzieciaki w różnym wieku, różnej narodowości, i MINIONKI okazały się trafionym pomysłem.
 
jak widzicie do minionków dorobiłam też pętelkę (u góry)
i wędkę, dzięki czemu, oprócz pracy plastycznej mieliśmy na tych urodzinach ciekawą zabawę w wyłapywanie minionków z różnych miejsc :)
taki łapanie minionków to świetne ćwiczenie na zwiększanie precyzji ruchów dziecka, rozwija też koordynację ruchów, może spróbujcie sami, i zobaczcie :)